DYPLOM

Dyplom robiłam w pracowni plakatu.
Temat: Pantomima - cykl plakatów fotograficznych
We wcześniejszych założeniach realizacja dyplomu miała mieć niewiele wspólnego ze sztuką pantomimy (aktualnie to mało istotne, więc nie będę się zagłębiała co i jak) Niestety nie byłam na wydziale artystycznym tylko projektowym dlatego trzeba było zmienić całą koncepcje i najlepiej w to wpasował się prosty pomysł stworzenia serii plakatów pod inscenizacje pantomimy. Wybór padł na Wrocławski Teatr Pantomimy im. Henryka Tomaszewskiego.
Tomaszewski był założycielem i dyrektorem tego teatru oraz prekursorem mimodramu w Polsce. 
Dodatkowo tak się złożyło że w tym roku teatr obchodzi 60 lat istnienia.

Wszystkie plakaty dotyczą pierwszych inscenizacji których Henryk Tomaszewski był reżyserem. 
Plakaty są moją interpretacją, każdy może je analizować pod swoje przemyślenia/doświadczenia.

Pantomima, fotografia i plakat są nieme tylko na pozór.
Kolor dopowiada swoją symboliką. Tworzy dodatkową płaszczyznę interpretacji.


Jasełka, 1957

W „Jasełkach” dominuje ujęcie epickie. Głównym członem tej epopei jest akcja zadzierzgnięta na relacji o rzezi niewiniątek. Jedno niewiniątko – pasterz, symbolizujący lud – ucieka przed Herodem, symbolizującym przemoc. W drużynie demonicznego Heroda odnajdujemy śmierć
z kosą, chorążego z wielkim sztandarem, Judasza i dwa groźne i poczciwe wilkołaki. Cały ten orszak ściga pasterza, który chroni się w lesie, przedziera przez góry, przechodzi prze morze. Za każdym razem przyroda staje po stronie uciśnionego. 




Ziarno i skorupa, 1961

Było druga po Woyzecku pantomimą, która pozostać miała wśród największych dzieł teatru,
i pierwszą, w której udało się Tomaszewskiemu wyrazić odwieczne stany i prawa rządzące człowiekiem i przyrodą za pomocą ruchu nie istniejącego w życiu codziennym, nienamacalnego, symbolicznego, a także przekazać prawdę o człowieku i jego losie bez opowiadania przy tym literackiej anegdoty. (…) Postacie ukazywały swymi ruchami walkę ziarna, usiłującego przebić broniącą się skorupę ziemi, jego kiełkowanie i zamieranie, walkę która towarzyszy narodzinom i śmierci




Labirynt, 1963

Pomysł „Labiryntu” narodził się z wrażenia, jakie wywarła na Tomaszewskim rzeźba – kompozycja przestrzeni Giacomettiego „Pałac o godzinie piątej rano” z jego atmosferą martwoty i nieruchomości, zawierającej jednocześnie utajniony ruch i napięcie dramatyczne. Jest to pantomima, w której brak wyraźnej akcji czy anegdoty. Nie tylko to uniemożliwia dokładne opisanie „Labiryntu”. Próba takiego opisu byłaby wysiłkiem równym trudowi człowieka starającego się opisać słowami zasłyszany utwór muzyczny. „Labirynt” oddziałuje bowiem na nasze zmysły obrazami, kształtami i rytmem.





Sen, 1963

Opowieść o wyśnionym ptaku, a także o ludziach czy potworach, o ludziach czy robotach, którzy chcą ptaka dosięgnąć, których on fascynuje, którzy chcą latać jak oni być wspaniali jak on.





Kobieta, 1963

Jak pisał Bogusław Czarmiński pantomima „Kobieta” jest przykładem wychwycenia kontrapunktu (walki człowieka z martwą materią), ale też przykładem identyfikacji; walory obiektu przechodzą na działanie aktora (rzeźbiarza). Kształtuje postać kobiecą powodowany wizją artystyczną i męskim seksualnym pożądaniem. Tworzy ją na cztery rozmaite sposoby. Za każdym razem jest inna, ale jednak nie taka; mamy dramat polegający na poszukiwaniu kształtu najdoskonalszego, ten wieczny dramat twórczości.







Byk, 1964
Pantomima „Byk” nie tylko zajmowała się „elementarną sytuacją ludzką”, lecz i wprowadzała w świat przeszłości – świat obrzędów, magii i ceremonii (…). Przeciwstawiony mu w niej zostawał anonimowy świat współczesny , świat pełen brzydoty, świat bez duszy.
Byk trzykrotnie ponosił śmierć. W świecie pełnym tężyzny, rządzonym przez biologiczne prawo silniejszego (Minotaur), w świecie hiszpańskiej corridy, która czyniła śmierć byka piękną (Corrida) i współcześnie, na śmietniku, w atmosferze bezmyślności i beztroski sprawiającej, iż śmierć przebranego za byka nijakiego człowieka biorącego udział w bezmyślnej zabawie stawała się bez znaczenia. Wyrafinowane piękno hiszpańskiej corridy
z przeszłości kontrastowało z prymitywnym światem zabawy współczesnej młodzieży






 Poczta, 1964
W „Poczcie” odegrany został dzień w życiu urzędnika pocztowego, a dzięki pokazaniu także scen z jego wspomnień i marzeń, które się przeplatały ze scenami z rzeczywistości,
z „teraźniejszości”, dało się osiągnąć Tomaszewskiemu efekt dostępny do tej pory jedynie
w kinie i literaturze: pełny wizualny portret człowieka , człowieka bez maski, jaką przybiera wobec innych. (…)Sytuacje w których znajduje, służą, (…) do przekazania ogólnych myśli oscylujących wokół podstawowych problemów ludzkiej egzystencji: śmierci, narodzin, zamierania, samotności. (…). Sceny w których bierze udział, mogą się rozgrywać wszędzie, na każdej poczcie świata. Jest everymanem i reprezentuje całą ludzkość.






Ogród miłości, 1966

Poznanie się dziewczyny i młodego mężczyzny na krzesełkach w parku było pretekstem dla „Ogrodu miłości”, nawiązującego do barokowych pantomim alegorycznych, ukazującego
z humorem różne razy i rodzaje miłości. (…) Młodzi siedzieli na dwóch krańcach długiego rzędu krzesełek. Przesiadając się zbliżali się powoli coraz bardziej do siebie.




Ruch, 1966

W pantomimie „Ruch” przedstawione zostały trzy jego fazy. Ruch pierwotny, spontaniczny. Ruch sprofanowany codziennością i konwencjami, a wreszcie ruch wyrażający rozkład.
W pierwszej części mimowie (…) uosabiali ruch występujący w sporcie, zabawie, pracy
i zawodach. (…). Spełnienie miłości fizycznej rozładowywało napięcie. Ruchy mimów stawały się teraz mniej precyzyjne, chaotyczne, muzyka wolniejsza. A potem w drugiej części – małe, szare postacie, walczące z ciężkimi meblami wprowadzały je w drgawkach na scenę. Ruch został sprofanowany i zdeformowany przez codzienność. Szare postacie przestawiały meble bez sensu i celu z miejsca na miejsce, wykonując precyzyjnie odmierzone ruchy. (…) Ludzie stali się niewolnikami przedmiotów, które stworzyli, wymyślonych przez siebie reguł i zasad. (…) Wówczas następował początek trzeciej części – rozkład





Suknia, 1966

Mimodram „Suknia” oparty na starych legendach japońskich przedstawiał dzieje namiętności ludzkich. Opowiadali o tym dwaj wędrowni mnisi, obojętni komentatorzy rozgrywających się wydarzeń. Opowiadali o tragedii trojga ludzi: o wielkiej, namiętnej miłości czeladnika krawieckiego do nie znanej kobiety, której szył suknię, i o zemście jej męża.








była też wersja monochromatyczna + mniejsza typografia


PS. TAK obroniłam się! :D


1 komentarze: